Mundial 2018 – smutek polskiego narodu

Prolog. Niedawno słyszałem w radiu wywiad, w którym redaktor jakiejś sportowej audycji rozmawiał z ekspertem od futbolu nt polskiej reprezentacji na Mundialu i, serio, nie wierzyłem własnym uszom. Wypowiedzi eksperta były w tonie żałoby narodowej, smutnym i ciemnym głosem. Gdybym włączył odbiornik w trakcie rozmowy, to pewnie bym pomyślał, że rozmawiają o katastrofie smoleńskiej.

Ekspert był przybity i czekałem, kiedy zacznie szlochać na antenie. Nie zaczął, ale był blisko. Pewnie rozryczał się po audycji. Pan redaktor też miał smutny głos. Nie wiem czy udzielił mu się nastrój eksperta, czy też tak to osobiście przeżywał. Ekspert co i rusz dawał wyraz swojemu rozgoryczeniu i rozczarowaniu, jakby to jego rodzone dzieci w tych meczach mundialowych grały. Z oburzeniem mówił o nieetycznych sugestiach Nawałki dla Grosickiego, żeby ten udawał kontuzje, złapane kamerą gdzieś partyzancko na backstagu. Z bólem wyrażał się o kapitanie drużyny Robercie Lewandowskim, którego piłkarze nie lubią i złośliwie nie podają mu piłki. Dlaczego nie lubią? Bo sam se trenuje a nie z całą drużyną. Dopóki Polacy wygrywali to wszyscy milczeli, ale dzisiaj trzeba głośno o tym mówić, że Lewandowski alienuje się od kolegów z drużyny. Nic dziwnego, że ledwo żeśmy jeden marny mecz z Japonią wygrali tyle o ile. Dziwne, że tłumy nie ruszyły pod siedzibę PZPN-u albo dom Lewandowskiego skandując „Twoja wina! Twoja wina!” i „Nawałka musi odejść!”

Continue reading

Foki kontra kapitalizm

Dlaczego rybacy na Bałtyku nie lubią fok? Ryba dla rybaka to nie wolno żyjące zwierzę, ale towar. Foka dla rybaka to nie dzikie zwierzę w ekosystemie morza, tylko szkodnik. Podobnie jak dla posłanki PiS Doroty Arciszewskiej, która wprost, z sejmowej mównicy apelowała o usuwanie foki-szkodnika. Dla rybaków to zielone światło do mordowania fok. Posłanka potem wycofała się ze swoich słów, ale niesmak pozostał. Niby odszczekała zachętę do zabijania niewinnych zwierząt, ale pokazuje to podejście posłanki do bałtyckiej fauny.

Na pomoc rybakom przychodzi kapitalizm, który ma tłumaczyć potrzebę mordowania fok: foki zjadają (o zgrozo!) ryby, które w bożym rozdziale dóbr ziemskich należą się rybakom. Rybakom, których społecznym zadaniem jest łowienie ryb (pożeranych przez foki) i ich sprzedaż na wolnym rynku. Rybak traktuje ryby jak swoją własność a przecież ryby nie należą do nikogo. Są wolnymi, dzikimi zwierzętami. Rybakom nie podoba się, że muszą konkurować z fokami więc wykorzystują swoją pozycje siły do ich zabijania. Foki od zarania dziejów egzystowały w wodach Bałtyku, ale to dopiero człowiek wkroczył z butami i kutrami na ich tereny zawłaszczając je sobie w imię gatunkowizmu.

Continue reading

Aborcja vs falanga

To, że wszystkim nie da się dogodzić, to prawda stara jak ortalion. Ale okazuje się, że coraz trudniej dogodzić nawet tym, którym chcemy dogodzić. 

Gazeta Wyborcza w przedostatnim Dużym Formacie opublikowała reportaż o nacjonalistach a jedna z nich trafiła na jego okładkę. Podniósł się raban, że hańba, że falanga na koszulce nacjonalistki to normalizowanie faszyzmu. W mediach społecznościowych ruszyła lawina błota pod adresem Wyborczej, która przed chwilą była klepana po ramieniu za wywiad z Aborcyjnym Dream Teamem, którego reprezentantki znalazły się też na przedostatniej okładce, ale Wysokich Obcasów.

W pełnych oburzenia i hejtu komentarzach nawiązano do felietonu vice naczelnej Wyborczej, Aleksandry Klich, w którym pisała, że koszulki z napisem „Aborcja jest Ok”, dla niej nie jest ok. Na tej podstawie oskarżono gazetę o hipokryzję, że okładka WO z dziewczynami w koszulkach „Aborcja jest Ok” nie jest Ok, a okładka DF z dziewczyną z falangą na koszulce, jest Ok. Dlaczego? Bo nikt z decydentów Wyborczej nie napisał tekstu, w którym by wyraził swoją dezaprobatę dla falangi na koszulce na okładce DF, tak, jak to się stało w przypadku koszulek aborcyjnych dziewczyn z okładki WO. Uff.

Continue reading